czwartek, 24 listopada 2011

Krąków w pełni

Wybrałem się ostatniej pełni aby pofocić Krąków nocą. Było brrr - nieprzyjemnie. W pewnym momencie po zrobieniu z pięciu zdjęć mówię sobie a w dupie tam, spadam stąd. Atmosfera pustego dworu była z lekka horrorystyczna. Już więcej nie pojadę tam sam w nocy.

środa, 23 listopada 2011

United colors of ... forest

Pokazać las - to powoli staje się dla mnie wyzwaniem. To pierwsze próby. Myślę, że będę fotografował las na kliszach czarno-białych. Ale to co łączy poniższe zdjęcia to oczywiście kolory. No i póki co, nie wiem jak pokazać tą feerię barw jesiennego lasu na kliszy monochromatycznej, dlatego też wykorzystałem klisze barwne. Tu fuji S160 i NS160.

środa, 16 listopada 2011

wtorek, 15 listopada 2011

niedziela, 13 listopada 2011

Niechmirów

Kompletna ruina. A obok przepiękna kaplica, kościółek, którego nie sfotografowałem. Mam nadzieję, że chłopaki sfocili ten kościółek. No i mam nadzieję, że pani, która dała nam się sfotografować wyszła chłopakom lepiej niż mi :)

czwartek, 10 listopada 2011

Widzialna ręka Basi

A czasami lubię zrobić coś absolutnie niepoprawnie. Ale w końcu za niedoświetlenia i inne błędy kompozycyjne jeszcze nie ma w naszym pięknym kraju kary? Chociaż na żadnym portalu fąfograficznym nie odważył bym się jej wystawić. Bo eksperci by mnie zaraz pogrzebali w swoich jakże słusznych krytykach.

środa, 9 listopada 2011

wtorek, 8 listopada 2011

poniedziałek, 7 listopada 2011

sobota, 5 listopada 2011

Wodzierady

Jestem zauroczony tym miejscem. Absolutnie pierwsza liga na poziomie Jasionnej, Biernacic czy Ustkowa. Nieprzypadkowo nagrano tam Wilczycę. Szkoda mi trochę, że pogoda była taka jaka była. Najbardziej mnie boli, że światło było bardzo płaskie. Ja lubię jak jest tradycyjny światłocień. Aby coś jednak było pozytywnego w tym poście proponuję zapoznać się z blogiem Ireneusza Zjeżdżałki http://zjezdzalka.blogspot.com/ Myślę, że jest mi bardzo bliski jego sposób i fotografowania i patrzenia. A w ogóle to jestem trochę nawalony i może dlatego mam odwagę wybloggować moje gniotki. Czuj czuj czuwaj i ariwederczi :)))