wtorek, 23 stycznia 2018

Las

Dwa lata. Tyle minęło. Ci co mnie znają wiedzą dlaczego. Może wrócę do fotografii tego jeszcze nie wiem. Las był dla mnie zawsze wyzwaniem. Uważam, że jest to jeden z trudniejszych tematów fotograficznych. Jak go ugryźć? Czy skupić się na szczególe? Ale las to setki, tysiące drzew. Nie wiem. Jeszcze ta fotografia na kliszy. Niewiele można zrobić w fotoszopie aby nadal była fotografią klasyczną. Mimo wszystko nadal potrafię zrobić zdjęcie aparatem, wywołać film. Mam nadzieję, że również zdjęcie na papierze.

czwartek, 10 grudnia 2015

Pinokio

Jak ktoś kłamie to mu nos rośnie i rośnie i rośnie i rośnie i ....
czyli autoportrete wreszcie trafiony :)

niedziela, 8 listopada 2015

Brydżem go

Co roku leśnicy rozgrywają w swoim gronie turniej o mistrzostwo Polski w wielu dyscyplinach sportowych m.inn. w brydżu sportowym. W tym roku wziąłem pierwszy raz w nich udział. Kiedyś dawno, dawno temu trochę w brydża grałem. Nawet z niejakimi sukcesami. Wróciłem do tej gry po 30 latach przerwy. Niezły wynik. Z moim partnerem zgrywaliśmy się przez miesiąc, głównie na kurniku. cały turniej niestety miałem okropne bolesci brzucha i wysoką temperaturę. A prosto po turnieju trafiłem do szpitala na osiem dni na ostre odmiedniczkowe zapalenie nerek. W takich warunkach ugraliśmy na 33 pary 19 miejsce. Uważam ten wynik za mistrzostwo świata nie tylko Polski leśników. Oto kilka zdjęć z imprezy.

piątek, 28 sierpnia 2015

Ludziska

Na wycieczce trochę porobiłem ludzi. Młodych, starych, żebraków, sprzedawców, turystów, młode piękne kobiety, starych przepięknych mążczyzn. Od razu mówię, że nie mam ich zgód na umieszczenie w internecie ich wizerunku. Mogę tylko powiedzieć, że nie miałem zamiaru nikogo obrazić ani poniżyć. I tu największy kłopot miałem z ludźmi, którzy żebrzą. Ja ich traktuję jako normalnych ludzi, taką drogę wybrali. Ich wybór. Dla mnie są tak samo ważni jak dyrektorzy lub inni prezesi. Ani ważniejsi od nich ani mniej ważni. Ani wymagający więcej ani mniej współczucia, litości, miłości czy nienawiści. Tacy sami. Dlatego robię im zdjęcia i umieszczam w internecie. Dlatego są w takiej masie zdjęć. Bo są i udawać, że ich nie ma to po prostu hipokryzja. Miałem też kłopot ze zdjęciami dzieci. Nawet kolega zwrócił mi uwagą, żebym nie robił dzieciom zdjęć bo on jako ojciec by sobie tego nie życzył. Rozumiem go, że ma prawo bać się o swoje a nawet inne dzieci i za robieniem zdjęcia dzieciakowi może kryć się jakiś zbok albo ktoś inny o niecnych zamiarach. Próbowałem się bronić ale czy mi się to udało to nie wiem. Poza tym nie wszyscy chcą być fotografowani i czasami trzeba zrezygnować ze zrobienia zdjęcia. Fotografowanie ludzi jest dla mnie ogromnie trudne. Zarąbiście trudne. Myślę, że nawet trudniejsze od makro!!! A w ogóle to zamiast fotografować katedry, kościoły i zamki robiłem ludzi. Bez sensu.