poniedziałek, 6 września 2010
Jasionna
Wczoraj byliśmy na zajebistym plenerku, z którego przedstawiam 50% moich zdjęć. Ale nie liczy się ilość, prawda? Pozdrówki dla Danielosa, Marcinosa i Tomkosa :)))
czwartek, 2 września 2010
Pobieraczek.pl
Dziś nie będzie o fotografii. Będzie o pobieraczku.pl czyli o kilku cwaniakach. Jest to portal, który oferuje jakieś tam pliki do ściągnięcia. Chyba filmy, muzykę, erotykę. O tym portalu dowiedziałem się jak przysłali mi wezwanie do zapłaty 94,80 zł za umowę, którą z nimi ponoć zawarłem. Wchodząc na stronę trzeba się zarejestrować czyli wypełnić kilka okienek i kliknąć w takie malusie okienko, że zaakceptowało się regulamin tego portalu. No i ludziska rejestrują się na portalu. Dodatkowo cieszą się, że mogą pobierać pliki przez 10 dni bez opłat. I raczej nie pobierają bo podobno nic tam ciekawego nie ma do pobierania. Mija 10 dni i na skrzynkę przychodzi taka mniej więcej wiadomość. „Dziękujemy za współpracę. Nie zrezygnował pan/pani z umowy pisemnie w ciągu 10 dni dlatego prosimy o uiszczenie opłaty 94,80 zł” Z poważaniem zespół Pobieraczek.pl”. Pierwszy meil przyszedł jak byłem na wycieczce. Nie zareagowałem na niego. Więc po kilku dniach przyszedł kolejny. Mniej więcej tej treści „Ponawiamy naszą prośbę o uiszczenie zapłaty za podpisanie z nami umowy. Jeśli to nie nastąpi oddamy sprawę do sądu, wezwiemy firmy windykacyjne, naliczymy odsetki, zgłosimy sprawę do Rejestru dłużników, itp., itd. Z poważaniem zespół Pobieraczek.pl”. Sprawa wygląda tak, że moja córka weszła na stronę Pobieraczka, zarejestrowała się aby zobaczyć co tam jest, nic nie pobrała wyszła i zapomniała o całym fakcie. Niestety kosztował ją ten fakt 94,80 zł. To nic, że rejestrując się nie miała świadomości podpisywania umowy. To nic, że (po wydrukowaniu) na dwunastu stronach regulaminu, gdzieś tam w środku była linijka mówiąca o tym, że jest dziesięć dni na zerwanie pisemne umowy. To nic, że ludzie często logują się lub rejestrują używając nicków i danych niekoniecznie prawdziwych (tu jest najlepszy haczyk pobieraczka, gdyż za podanie fałszywych danych grozi odpowiedzialność karna) na różnych portalach. To nic, że rok temu UOKiK zbadał sprawę tego portalu i niewiele to dało. To nic wreszcie, że tego typu osób co moja córuś jest dużo więcej. Ważne, że kilku cwaniaczków podparło się słowem zgoda na regulamin w swoim wyłudzaczu. Myślę, że w sądzie ciężko było by z nimi wygrać gdyż to nasze cudowne państewko jest nie dla obywatela a dla prawnika i cwaniaczka wyszukującego kruczki prawne. Ale w sumie cieszę się, że w tym regulaminie nie napisali, że np. opłata nie kosztuje z 10 000 lub więcej (bo goście wiedzą, że wtedy ludziska by jednak zmuszeni byli iść do sądu).
wtorek, 24 sierpnia 2010
wtorek, 17 sierpnia 2010
niedziela, 25 lipca 2010
Marysia
czwartek, 15 lipca 2010
czwartek, 8 lipca 2010
środa, 7 lipca 2010
Sean Connery
czwartek, 17 czerwca 2010
Mój kumpel fotograf
poniedziałek, 14 czerwca 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















