sobota, 15 października 2011

Spieprzone portrety

Czy mi jest żal? Ależ gdzie tam. Mi jest zajebiście, bardzo, mega żal!!!

piątek, 14 października 2011

wtorek, 11 października 2011

Spotkanie nie na polanie

Jedną z fajnych stron mojej pracy jest praca z ludźmi. Oczywiście, że las jest substancją podstawową. Jest przeze mnie sadzony, pielęgnowany, wycinany, czasami chroniony. Mam nadzieję, że nie dewastowany. Tak, tak nie dewastowany. Dla przykładu zniszczenie stanowiska widłaka jałowcowatego podczas prac związanych z pozyskaniem drewna - nawet nieświadome, to dewastacja lasu. Jednak las to dla mnie również ludzie. Pilarze, koledzy leśniczowie, szefostwo, przewoźnicy drewna a przede wszystkim rdzenni mieszkańcy okolicznych wsi - najczęściej wyrabiający gałęzie na opał. Może to oni nawet w największym stopniu stanowią o charakterze mojego leśnictwa. Bardzo lubię z nimi porozmawiać i pożartować. Jest to dla mnie ważne i tyle.

niedziela, 9 października 2011

piątek, 7 października 2011

drzewa, pola, mgły

Lubię wsiąść w samochód i jechać rano przed siebie w poszukiwaniu zdjęć. Mam mało romantyczną duszę, ba istnieje możliwość, że w ogóle nie mam duszy - w sensie wrażliwości. Dlatego te poranne wypady to dla mnie coś ważnego. Nie wiem, może tam jest cały mój romantyzm. A może reumatyzm. Cholera wie.

środa, 5 października 2011

Ludzie lasu

Romek
Jerzyk
Janek

Basia

W niedzielę pojechaliśmy z Basią na wycieczkę motorkiem. Pogoda była taka jakby jesień chciała zatrzeć złe wrażenie po lecie. Troszeczkę poeksperymentowałem tu na zdjęciach. Na środkowym nałożyłem na obiektyw nasadkę zmiękczającą Duto. Użyłem też filtra żółtozielonego na ostatnim. Jednak z tego powodu, że jest mocno niedoświetlone i tak niewiele tam widać. No i ten film Tmax. Płukałem chyba ponad 15 minut aż Basia zapytała czy tak długo muszę marnować wodę?Trochę jakby ta różowa maska na filmie była mniejszaale i tak nie przepadam za tym filmem. Co nie znaczy, że jest on zły. Po prostu ja nie potrafię go dobrze wywołać.

wtorek, 4 października 2011

poniedziałek, 3 października 2011

Szalone portrety

Maska Marysi
Duch Ani

niedziela, 2 października 2011

Poranek

I tu jest właśnie kłopot w fotografii analogowej. Jak bym walnął zdjęcie syfrą spokojnie bez żadnego kłopotu występlować można słupy i przewody i już mamy piękny obrazek o poranku. A tak proszę bardzo jakieś słupy, linie, reklamy, które psują ten sielankowy poranek. Ale co tam - Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma :) A tak na serio mimo, że tu jest poranny bezruch mam wrażenie, że sporo tu się dzieje. Ciekawe czy ktoś też takie ma odczucie. .