Uwaga wchodzę w kolor!!! Po wielu godzinach przemyśleń i walki z samym sobą postanowiłem spróbować fotografii kolorowej. Zadawałem sobie pytanie od czego tu zacząć. Wybór padł na Ektara. Do tego filmu przekonało mnie to, że leżał u mnie w torbie. Wczoraj jak wróciłem z pracy od razu wywołałem w d76. 9,5 minuty w 20 Celcjuszach. Ale jak wylewałem wywoływacz już mi coś nie pasowało. Był krwiście czerwony. Po wyciągnięciu z koreksu oniemiałem. Zaraz poleciałem do papieru z rolki. Boże to nie Tmax tylko Ektar!!!! Na tym chyba skończę fotografię w kolorze :):):)
Kilka dni temu miałem okazję gościć na Dolnym Śląsku. Po zajęciach ok. godz. 17 miałem trochę wolnego. Wybrałem się na przejażdżkę z nadzieją, że może uda mi się zrobić jakieś ciekawe zdjątko. Gdy ujrzałem ten wąwóz w drodze na zamek Książ w Wałbrzychu wiedziałem, że drugiej szansy mieć nie będę. Już zmierzchało, a mgła była tak gęsta jak mleko. Pomyślałem, że najwyżej zmarnuję jedną klatkę. W aparacie Tmax 100, dziurę przymknąłem do 22 a światłomierz pokazał 15 s. Naświetlałem ok. 27 s (pierwotnie chciałem 30s ale wymiękłem). Ot i cała historyjka tej foteczki.
A czemu demolka? Pewnie, że nie dlatego, że za nim ten zniszczony grzybek ale dlatego, że jak kiedyś piliśmy wódkę to ja byłem całkowicie zdemolowany a on dopiero się rozgrzewał. Ale powiem wam, że dusza człowiek i jajcarz nieziemski
Slade, Slade, Slade. Pewnie, że są z innej epoki. Pewnie, że może trochę archaiczni. Ich wieśniackie uniformy kocham, ich brzydotę też, uwielbiam ich luz a to, za co dałbym się za nich pokroić, to ich muzyka. Można powiedzieć, że zespół dziś zapomniany ale wielu by się zdziwiło ile nagrali przebojów. Nie jest to wykonawca tzw. „jednej piosenki”. Napisali tyle, że chyba tylko Bitelsi mogą się z nimi równać.
Zdarzyło się pewnego razu w Warszawie. Chodziło o sprawę ważną dla funkcjonowania lasów ale mnie interesowało coś innego. Chciałem w dość wesoły, nie ironiczny ale właśnie w dowcipny sposób pokazać to wydarzenie. Mam nadzieję, że kilka klatek takich jest.
No i chyba wreszcie dobrze doświetliłem w tych pochmurnych warunkach
Lubię sobie pogadać z ludźmi jak robię zdjęcia. Tu po bardzo miłej rozmowie, w której opowiedział mi historię tej wierzby, pan zgodził się na zdjęcie. A wierzba jest naprawdę bardzo stara i była już kilka razy fotografowana przez „różnych takich”